galeria

"Wielcy nieobecni" - Zaduszki Muzyczne

fot. Piotr Komosiński

8 listopada w Teatrze Letnim, w niedzielne popołudnie Miejskie Centrum Kultury chcąc wprowadzić w listopadowy, jesienny nastrój refleksji i zadumy zorganizowało koncert w wykonaniu Joachima Perlika z cyklu Zaduszki Muzyczne pt.: „Wielcy nieobecni”.
Został on poświęcony wielkim polskim twórcom piosenki, których nie ma już wśród nas – Agnieszce Osieckiej, Jonaszowi Kofcie, Czesławowi Niemenowi, Krzysztofowi Klenczonowi czy Markowi Grechucie.

Joachim Perlik - popularny i lubiany wokalista, wywodzi się ze studenckiego środowiska artystycznego przełomu lat 70-tych i 80-tych oraz działającego na terenie Bydgoszczy, Klubu Twórców Studenckich "Beanus". W latach 90-tych był wokalistą grupy jazzrockowej "West", a także występował przez wiele lat w popularnym programie telewizyjnym "Jaka to melodia" jako wokalista i pianista. Ostatnie lata w karierze Perlika to recitale i koncerty piosenek Czesława Niemena, Marka Grechuty, Agnieszki Osieckiej, jak i "Lata 20-te, Lata 30-ste". Artysta wykonuje również piosenki z repertuaru muzyki rozrywkowej, tak evergreeny, jak i standardy jazzowe.
Koncert okazał się prawdziwą „ucztą” muzyczną, pełną magicznych wspomnień i powrotu do przeszłości. Joachim Perlik na ciechocińskiej scenie zaprezentował utwory zagrane w autentycznych aranżacjach, takich, jakie stworzone zostały przez Niemena, Grechutę. Wszystko po to, aby zachować w pamięci te piękne utwory powstałe w wyobraźni niespokojnych i niepokornych artystów.
Zabrzmiały między innymi: „Dni, których nie znamy”, „Pod papugami”, „Wspomnienie”, „Obok nas”, „Niepewność”, „Uciekaj moje serce”, „ Jej portret”, „Ocalić od zapomnienia”, „Jesień idzie przez park”. Warunki głosowe Joachima Perlika, który wykonał wszystkie utwory, pozwalają na zmierzenie się z tym jakże trudnym repertuarem.
Pomimo nostalgicznych, wspomnieniowych klimatów publiczność brała aktywny udział w koncercie poprzez wspólne śpiewanie z artystą, w myśl słów piosenki Agnieszki Osieckiej:
Niech żyje bal,
bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale...
Katarzyna Kaliszewska